Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuły. Pokaż wszystkie posty
5 KORZYŚCI ZE STOSOWANIA DIETY ROŚLINNEJ

5 KORZYŚCI ZE STOSOWANIA DIETY ROŚLINNEJ

Dzisiejszy post jest dla mnie formą autoterapii i przypomnienia korzyści wynikających z roślinnego sposobu odżywiania. Przez ostatni rok nieco zapomniałam o swoich wartościach i tym jak roślinne jedzenie zbawiennie wpływa na moje samopoczucie i wstyd się przyznać trochę zaniedbałam swoje ciało i umysł... Ale czas kwarantanny na szczęście przywrócił mi pamięć i powolutku na nowo buduję prawidłowe nawyki. Kiedyś pisałam już poradnik dla zielonych jak rozpocząć swoją przygodę z dietą roślinną, więc pora na wymienienie pięciu najważniejszych korzyści z jej stosowania. Badań naukowych na temat wpływu diety roślinnej nie brakuje. Wiele z nich mówi o tym, że dieta roślinna zapobiega między innymi rozwojowi chorób cywilizacyjnych: cukrzycy, miażdżycy i otyłości, sprzyja utrzymaniu zdrowia i szczupłej sylwetki przez długie lata, a także poprawia ogólną odporność organizmu co obecnie jest bardzo pożądane.
Dzisiaj przedstawiam wam 5 korzyści, które sama na sobie odczuwam, stosując na co dzień dietę opartą głównie o nieprzetworzone roślinne jedzenie.
Jesteście ciekawi?
Zapraszam do lektury! 



SUPER ZIOŁA - ROŚLINY HALUCYNOGENNE PRZYKŁADY I JAK UŻYWAĆ

SUPER ZIOŁA - ROŚLINY HALUCYNOGENNE PRZYKŁADY I JAK UŻYWAĆ


Rośliny były i są wykorzystywane od wieków, sporządza się z nich leki, nalewki czy uzdrawiające napary, mają też inne nieco ciekawsze zastosowanie, mianowicie niektóre mają zdolność zmieniania ludzkiej świadomości, dzięki zawartym w nich substancjom. Rośliny o działaniu halucynogennym spełniały ważną rolę w kulturze różnych grup etnicznych — jako czynniki magiczne, a zarazem środki lecznicze. Ich działanie nasenne znane było od czasów najdawniejszych. Stosowane były nie tylko jako leki i trucizny, ale także — jako środki wywołujące narkozę. Nie ulega wątpliwości, że wpływ roślin halucynogennych na rozwój kultury i cywilizacji miał ogromny wpływ, a ich fantastyczne efekty sprawiły, że stały się dla człowieka świętymi i mogą być nawet odpowiedzialne za powstanie pojęcia BÓG. 

Nie ma tutaj znaczenia czy popierasz spożywanie roślin o takim działaniu czy nie, musisz jednak pogodzić się z faktem ich coraz większej popularności oraz od niedawna zastosowaniu w terapiach psychologicznych. Moim celem w tym poście jest edukowanie w zakresie działania oraz ich pochodzenia, lecz wpis nie jest całkowicie obiektywny, ponieważ bazuję również na swoim doświadczeniu w niektórych przypadkach. Nie mam na celu namawiania nikogo do spożywania tego typu roślin, choć w środowisku psychoterapeutów uważa się, że pomagają dotrzeć do głębi swojego umysłu, a także pomagają w wyzbyciu się ego, przepracowaniu traum z dzieciństwa, spojrzeniu na swoje życie z innej perspektywy. Zwrócenie się w kierunku roślin to tak naprawdę powrót do starych praktyk prymitywnych społeczeństw. Doświadczanie wizji i podróże psychodeliczne towarzyszyły i będą towarzyszyć człowiekowi już zawsze. Dlatego uważam, że zrozumienie mechanizmu ich działania powinno być częścią wykształcenia każdego przeciętnego człowieka. 

Mam nadzieję, że post się spodoba ;)

Zapraszam do lektury!



EPIDEMIA I EKOLOGIA. JAK KORONAWIRUS WPŁYWA NA ŚRODOWISKO I NAWYKI KONSUMENCKIE

EPIDEMIA I EKOLOGIA. JAK KORONAWIRUS WPŁYWA NA ŚRODOWISKO I NAWYKI KONSUMENCKIE

Nie latamy samolotami, a z komunikacji miejskiej przesiedliśmy się do samochodów. Ochronne rękawice i maseczki jednorazowego użytku nie są przyjazne środowisku, ale są tacy, którzy twierdzą, że w obecnej sytuacji jest nadzieja dla ochrony środowiska. Nie chodzimy do restauracji, nie odwiedzamy galerii handlowych, nie podróżujemy i ograniczyliśmy naszą konsumpcję do niezbędnego minimum.

Koronawirus sparaliżował świat w zaledwie kilka tygodni i zamknął nas w domach. Wielu z nas obawia się o swoich bliskich, pracę i o to, co będzie dalej. Czy z tego kryzysu może w przyszłości wyniknąć cokolwiek dobrego dla ludzi, gospodarki a zwłaszcza dla planety? Jak koronawirus wpływa na ekologię i czy te dwa tematy są ze sobą w jakikolwiek sposób związane? 

Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do lektury!  




12 RZECZY, KTÓRE MOŻESZ ZROBIĆ DLA KLIMATU W NOWYM 2020 ROKU

12 RZECZY, KTÓRE MOŻESZ ZROBIĆ DLA KLIMATU W NOWYM 2020 ROKU

Dzień Długu Ekologicznego (ang. Earth Overshoot Day) to dzień, w którym mieszkańcy Ziemi wykorzystali wszystkie surowce naturalne (m.in gleba, paliwa kopalne, lasy, surowce, woda), które mogłyby odnowić się jeszcze w tym roku. Oznacza to, że po tej dacie żyjemy już "na kredyt" i wykorzystujemy surowce kolejnych pokoleń. W 2019 roku Dzień Długu Ekologicznego przypadł na poniedziałek 29 lipca i po raz pierwszy w historii data wypadła tak wcześnie (od 2005 do 2018 roku były to dni sierpniowe). Z roku na rok żyjemy na coraz większej rezerwie klimatycznej. 
Dlatego dzisiaj przygotowałam dla was listę 12 działań (jedno na każdy miesiąc), które możecie zrobić, jeśli chcecie dołożyć swoją cegiełkę do ochrony klimatu w 2020 roku. Przeczytajcie i jeżeli uznacie ten tekst za wartościowy, to podajcie go dalej. 



CO BĘDZIEMY JEŚĆ W 2020 ROKU?

CO BĘDZIEMY JEŚĆ W 2020 ROKU?

Połowa stycznia już za nami, a co za tym idzie dietetyczne postanowienia noworoczne również. Uwierzylibyście jeśli powiem wam, że według magazynu HORECA TRENDS dieta roślinna będzie w nadchodzącym roku święcić triumfy? Według sondaży porzucenie mięsa, przynajmniej na jakiś czas, znalazło się na szczycie postanowień noworocznych wśród wielu osób dotychczas niezainteresowanych dietą roślinną. Trend jest tak silny, że na Zachodzie styczeń zyskał nowe miano - veganuary. 
Z dzisiejszego artykułu dowiecie się również jak kształtują się nasze nawyki jeśli chodzi o zamawianie jedzenia na wynos i jakie produkty będą cieszyć się największym zainteresowaniem w nadchodzącym roku. 
Czy to oznacza, że światowe trendy w żywieniu zmierzają w kierunku diety roślinnej? Osobiście mam wielką nadzieję, że trend się utrzyma, ba! że będzie jeszcze silniejszy niż dotychczas. 
Zresztą sprawdźcie sami! 






PRAWDZIWE POLSKIE SUPERFOOD

PRAWDZIWE POLSKIE SUPERFOOD

Dzisiaj nieco z innej beczki, jednakże nadal w duchu odżywiania i zdrowia. Przy okazji wizyty w Polsce, pomyślałam, że fajną tematyką będzie polska żywność. Mieszkając od ponad roku w Irlandii, bardzo często brakuje mi wielu rzeczy z Polski, więc aby takie nabyć robimy zakupy online lub jeździmy do polskiego sklepu w sąsiedniej miejscowości. 
No dobrze ale do rzeczy. Kultura masowa tak nas ukształtowała, że  wszyscy kochamy zagraniczne produkty. Wręcz uwielbiamy nowinki ze świata zdrowia i branży fit. Chcemy być modni i na topie więc jemy jagody goi, spirulinę, chlorellę, nasiona chia, amarantus, quinoa, karob i inne cuda dostępne w dyskontach. Gwiazdy na Instagramie popisują się wymyślnymi daniami na ich bazie, a ciemna masa to łyka i w ten sposób nakręca dochodowy biznes. Często nie zdajemy sobie sprawy, że to w większości specjaliści od marketingu nami manipulują, a na rodzimym podwórku tuż pod nosem mamy żywność o wiele lepszą i często dużo bogatszą w składniki odżywcze, na którą nie trzeba wydawać fortuny. Oczywiście w żadnym wypadku nie chcę wykazywać tutaj wyższości naszych produktów nad tymi zagranicznymi, ponieważ jeśli kogoś stać na to, żeby pozwolić sobie na ich zakup, to czemu nie? W końcu fajnie jest czasem zjeść coś egzotycznego. Chodzi jedynie o ich obiektywne porównanie. No ale dość dygresji, przechodzimy do rzeczy. 
Poniżej znajdziecie polskie superfoods, które są równie bogate odżywczo, równie smaczne a przy tym znacznie tańsze niż ich zagraniczne odpowiedniki. Bo jak mówi stare przysłowie: Cudze chwalicie, swego nie znacie. Osobiście dopiero doświadczając życia na emigracji, zaczęłam doceniać to, co nasze, polskie. 
Jesteście ciekawi co to za produkty?
Zapraszam do lektury! 

WEGANIZM - NAJTAŃSZY I NAJZDROWSZY SPOSÓB ODŻYWIANIA

WEGANIZM - NAJTAŃSZY I NAJZDROWSZY SPOSÓB ODŻYWIANIA

Weganizm. Nie lubię zbytnio tego słowa, ale aktualnie jest bardzo clickbaitowe. Dieta roślinna nadal kojarzona jest z parówkami sojowymi za 10 zł, mlekiem migdałowym za 15 zł i zamiennikami produktów odzwierzęcych w postaci tofu, tempehu czy (z całym szacunkiem do producentów tych produktów) bezmięsnych mięs, kotlecików, serów wegańskich i innych wynalazków. Jednym z argumentów ludzi nie mających pojęcia czym jest weganizm, bądź stricte dieta roślinna, jest argument dotyczący niesamowicie wysokich cen tych produktów. No niestety te produkty tanie nie są i to prawda. Ale, ale! Dzisiaj obalimy argument co by to dieta wegańska, precyzyjnie ujmując - roślinna, była horrendalnie droga jak twierdzą zawzięci mięsożercy. Ze względu na jego kluczowe znaczenie i powód, dla którego ludzie nie mają ochoty rezygnować ze swoich dotychczasowych przyzwyczajeń i nadal pozostają na diecie składającej się z kebaba, pizzy, schabowego z ziemniakami i kanapki z żółtym serem, postanowiłam poruszyć ten temat tu, na blogu. Z mojego doświadczenia wynika, że dieta oparta na roślinach jest najtańszym i przede wszystkim najzdrowszym sposobem odżywiania, a jej wybór to najlepsze co możemy zrobić dla siebie, planety i... swojego portfela. Ale to tylko moje doświadczenie ;) 
Zresztą sprawdźcie sami! 

DLACZEGO NIE WARTO KUPOWAĆ SUPLEMENTÓW?

DLACZEGO NIE WARTO KUPOWAĆ SUPLEMENTÓW?

Przy okazji wpisu o 30 dniach na diecie roślinnej, poruszyłam wątek suplementacji w diecie. Dzisiaj chcę go rozwinąć, ponieważ nadal panuje niska świadomość wśród społeczeństwa, które by łykało tabletki na wszystko, (zwłaszcza te reklamowane w TV), jakim ogromnym biznesem jest branża suplementów diety i witamin. Postanowiłam napisać post na ten temat ponieważ w ciągu ostatniego pół roku prowadzenia bloga i mojej aktywności w sieci, dostałam niezliczoną ilość propozycji współpracy z firmami zajmującymi się szeroko pojętą definicją słów: zdrowy styl życia. Wielokrotnie byłam namawiana przez przedstawicieli firm z branży suplementów do programów afiliacyjnych, lojalnościowych, testowania produktów (oczywiście nie za darmo), a wszystko w imię rzekomego zdrowia i poprawy samopoczucia oraz przy okazji "zarobienia pieniędzy". 
Wiadomo, że na diecie roślinnej i w niektórych przypadkach suplementacja pewnych składników jest niezbędna w zależności od potrzeb organizmu, jednakże dzisiaj chcę was przestrzec przed kupowaniem i przede wszystkim zażywaniem suplementów diety nie mających uzasadnienia w żadnych badaniach naukowych.
Ten post z pewnością nie spodoba się wielu osobom pracującym w branży oraz wszelkim zwolennikom codziennej suplementacji multiwitaminowymi napojami, koktajlami odżywczymi czy słynną już lewoskrętną witaminą C, jednakże prowadząc bloga o odżywianiu, nie mogłam przejść obok tego tematu obojętnie. 
Zapraszam Was dzisiaj do ruszenia mózgownic i nie dawania się więcej naciągać na niepotrzebne suplementy! 



30 DNI NA DIECIE WEGAŃSKIEJ - WNIOSKI I OBSERWACJE

30 DNI NA DIECIE WEGAŃSKIEJ - WNIOSKI I OBSERWACJE

Witajcie Kochani! 
Miesiąc wyzwania minął bardzo szybko, toteż dzielę się dzisiaj z Wami moimi przemyśleniami na temat weganizmu i diety roślinnej. Jak wiecie, od kilku lat jestem wegetarianką, lecz to dopiero teraz nadszedł moment, kiedy postanowiłam na próbę przez 30 dni odżywiać się wyłącznie roślinami, przetestować swoje umiejętności kulinarne i sprawdzić swoją samokontrolę. Przez ten miesiąc dzieliłam się z wami moimi posiłkami na Instagramie, wiedzą jak zacząć swoją przygodę z dietą roślinną, ciekawostkami na temat diety roślinnej i wieloma innymi rzeczami. Mam nadzieję, że to wszystko było dla was bardzo pomocne i będziecie kontynuować wdrażanie zasad diety roślinnej do swojego menu, lub chociaż częściowo rezygnować z jedzenia mięsa, czy też produktów odzwierzęcych. 
Poniżej przygotowałam małe zestawienie tego, co się u mnie zmieniło przez te 30 dni i czego z dotychczasowego sposobu odżywiania brakowało mi najbardziej. Opowiem wam również dlaczego jeszcze nie jestem gotowa na przejście w 100% na dietę roślinną i czemu uważam, że najlepszym sposobem jest słuchanie własnego organizmu, zamiast ślepe podążanie za modą na weganizm i życie w poczuciu zaszufladkowania z konkretną łatką. 
Jesteście ciekawi co dzisiaj dla Was przygotowałam?
Zapraszam do lektury! 
co jedzą weganie?




NOWY TREND - FLEKSITARIANIZM

NOWY TREND - FLEKSITARIANIZM

Połowa wegewyzwania za nami. Jak wasze nastroje? Mam nadzieję, że się trzymacie dzielnie, jecie tylko trawę i kamienie no i śledzicie mnie również na Instagramie! 
No dobrze ale teraz na poważnie. Jeśli nadal macie problemy z wyrzuceniem produktów odzwierzęcych z diety i przejście całkowicie na roślinne odżywianie, mam dla was coś, co może być pierwszym krokiem w tym kierunku. Od jakiegoś czasu obserwuję w mediach społecznościowych i wśród dietetyków influencerów popularny trend jakim jest fleksitarianizm. Bardzo mi się podoba ta idea i stwierdziłam, że warto podzielić się tym na blogu, ponieważ wiele osób ma problem z ogarnięciem wegetarianizmu, a co dopiero weganizmu, ale są tutaj ponieważ szukają inspiracji. Jestem zdania, że każdy musi znaleźć własną drogę i każdy ma własne tempo zmian stąd dzisiejszy post.
Ale do rzeczy. Poznajcie nowy trend w odżywianiu jakim jest fleksitarianizm. 
Omówimy sobie na jakie są korzyści z jego stosowania oraz na czym dokładnie polega cała ta fleksifilozofia.
Jesteście ciekawi?
Zapraszam do lektury! 



BIAŁKO W DIECIE ROŚLINNEJ - CAŁA PRAWDA

BIAŁKO W DIECIE ROŚLINNEJ - CAŁA PRAWDA

Obiecałam Wam niedawno post na temat białka w diecie roślinnej i oto jest! Mam nadzieję, że w końcu rozwieję wszelkie wasze wątpliwości na temat tego składnika. 
Temat białka dla roślinożerców to nic nowego. Ile razy jako wegetarianie czy weganie natknęliście się na informacje o jego niedoborach z powodu zaprzestania jedzenia mięsa? Ile razy zadawano wam pytanie: to skąd Ty bierzesz białko? Ile razy mówiono wam, że dieta roślinna jest niedoborowa, a białko z roślin jest niekompletne? Większość z was zapewne drży na samą myśl o konsekwencjach niedoborów, uzupełniacie białko w diecie roślinami strączkowymi, komponujecie swoje posiłki tak, aby nie zabrakło w nich żadnego składnika. Ba! Nawet kupujecie wegańskie odżywki białkowe i sprawdzacie skład aminokwasów. Ale czy słusznie? Czy to wszystko ma przełożenie na zdrowie długoterminowym ujęciu? Dzisiaj rozprawimy się z mitami na temat białka w dietach roślinnych!
Jesteście ciekawi? 
Zapraszam do lektury! 



10 GŁUPICH KOMENTARZY MIĘSOŻERCÓW

10 GŁUPICH KOMENTARZY MIĘSOŻERCÓW

Hej hej Trawojady i wyznawcy Zielonego Życia! Dołączyliście do wyzwania zostań wege na 30 dni i zakomunikowaliście światu, że przeszliście na Zieloną Stronę Mocy? A może mamy tutaj wieloletnich wegan i wegetarian? 
Dzisiaj pytania do was! Czy zdarzyło wam się przez ten czas kiedy stosujecie dietę roślinną usłyszeć bzdurne i często sarkastyczne docinki ze strony mięsożerców? Jak reagujecie w takich sytuacjach? Odpieracie atak mięsnych trolli czy puszczacie głupkowate teksty mimo uszu? Mnie się to zdarza niemal codziennie i mimo, że ludzie wokół powinni się już przyzwyczaić do mojego niejedzenia zwierząt, to nadal dowcipkują sobie w sytuacjach towarzyskich z moich wyborów...
No cóż, na ludzką głupotę nie ma rady... Ale przejdźmy do rzeczy!  
Dzisiaj zebrałam dla was 10 najgłupszych komentarzy jakie usłyszałam i postanowiłam się do nich odnieść tu, na blogu, zamiast za każdym razem wdawać się w zbędną dyskusję. 
Jesteście ciekawi co zazwyczaj słyszę w towarzystwie mięsożernych trolli? 
No to zapraszam do lektury! 

co najczęściej słyszą weganie?

ZOSTAŃ WEGE NA 30 DNI! CZYLI KRÓTKI PORADNIK DLA ZIELONYCH

ZOSTAŃ WEGE NA 30 DNI! CZYLI KRÓTKI PORADNIK DLA ZIELONYCH

Jeśli jeszcze nie próbowaliście diety roślinnej to najwyższa pora zacząć! Dzisiaj przychodzę do was z ciekawym 30-sto dniowym wyzwaniem. 
W związku z tym, że 23 września wybieram się na Vege Festival w Dublinie, postanowiłam sama dla siebie spróbować przez cały wrzesień odżywiać się wyłącznie produktami roślinnymi. Jak wiecie jestem wegetarianką od kilku lat, aczkolwiek 70% mojej diety to odżywianie typowo wegańskie, więc pomyślałam czemu nie pójść o krok dalej i przez 30 dni spróbować jeść wyłącznie wegańsko i zobaczyć co z tego wyniknie dalej. Chcę znaleźć odpowiedź na pytanie czy będzie mi brakowało niektórych produktów i czy wrócę do swojego poprzedniego sposobu odżywiania. Także w odstawkę na 30 dni idą takie rzeczy jak: masło, jajka, miód, kozi ser, czekolada mleczna i jogurty naturalne, które dotychczas jadłam. W końcu nawyk wyrabia się po 21 dniach, więc 30 to liczba w sam raz ;) 
Tak więc, czy są tu jacyś zainteresowani tego rodzaju wyzwaniem? A może już praktykujecie w 100% dietę roślinną? 
Wyzwanie zaczniemy oczywiście od 1-go września, czyli od jutra, a poniżej garść porad jak zacząć swoją przygodę z dietą roślinną, czyli poradnik dla kompletnie zielonych w temacie! 
Jeśli również należysz do grona osób zainteresowanych tym sposobem odżywiania jesteś weganinem/wegetarianinem lub dopiero planujesz przejść na zieloną stronę mocy, przeczytaj koniecznie ten artykuł.
Zatem drodzy roślinożercy! 
Zaczynamy! 


Poradnik dla wegan


NAJLEPSZE KSIĄŻKI O ODŻYWIANIU I ZIELONYM ŻYCIU

NAJLEPSZE KSIĄŻKI O ODŻYWIANIU I ZIELONYM ŻYCIU

Dawno mnie tu nie było, ale to wszystko dlatego, że ostatnie tygodnie poświęcam więcej czasu na czytanie niż pisanie i oczywiście na pracę. Ale nie martwcie się! Moje zasiedzenie w książkach zaowocuje już niedługo nowymi artykułami na blogu, ponadto odejdzie trochę pracy zawodowej więc będę miała czas, żeby w końcu ubrać w słowa wszystkie moje pomysły. A jest ich całkiem sporo! 
W związku z tym moim fanatyzmem książkowym dzisiaj przychodzę do was z postem edukacyjno - polecającym. Na wielu forach i grupach fejsbukowych bardzo często pojawia się pytanie jakie są najlepsze książki o tematyce zdrowotnej czy stricte o odżywianiu, diecie roślinnej i życiu w zgodzie z naturą. Postanowiłam zatem zebrać w jednym miejscu wszystko co mnie zainspirowało do rozwoju i spojrzenia na życie z innej, lepszej perspektywy. Znalazła się tutaj różna tematyka. Dla niektórych prawdopodobnie rozbieżna, natomiast dla mnie wszystkie pozycje są ze sobą powiązane w jakiś sposób. Umieściłam w tym spisie najlepsze tytuły książek, które uważam, że koniecznie trzeba przeczytać, jeśli ważne jest dla Ciebie Twoje zdrowie i chcesz cieszyć się nim przez długie lata, interesujesz się dietą roślinną, odżywianiem, zdrowiem, ziołami i roślinami. Te pozycje wzbogacą Twoją wiedzę, jeśli również masz na uwadze troskę o środowisko naturalne i zwierzęta oraz nie przechodzisz obojętnie wobec destrukcyjnej działalności człowieka na naszą planetę. 
Polecam je każdej osobie, która chce jeszcze bardziej zgłębić temat życia na zielono, chce być świadoma tego co się dzieje w świecie i w każdej kwestii ważne są dla niej dowody poparte rzetelnymi badaniami naukowymi. 
W miarę upływu czasu i przeczytanych pozycji, będę regularnie uzupełniać tę listę, a post będzie od czasu do czasu odświeżany. 
Jesteście ciekawi?
Zapraszam do lektury! 

książki o weganizmie


JAK ODCHUDZIĆ SWOJĄ DIETĘ I SWÓJ BRZUCH

JAK ODCHUDZIĆ SWOJĄ DIETĘ I SWÓJ BRZUCH

Dzisiaj nie będzie typowo o diecie roślinnej. Dzisiaj będzie o błędach żywieniowych, które popełnia każdy z nas. Tak, nawet ja popełniam żywieniowe błędy i robię to z pełną świadomością i premedytacją. 
Pod ostatnim postem, w którym pisałam dlaczego diety nie działają, rozwinęła się burza komentarzy na facebookowych grupach i lawina krytyki i obraźliwych komentarzy pod moim adresem za nazwanie rzeczy po imieniu. Największe pretensje miały oczywiście te panie, którym łatwiej przychodzi krytyka w kierunku drugiej osoby niż zabranie się za siebie i podniesienie tyłka z kanapy... 
No dobrze, ale do rzeczy. Kiedy chcesz schudnąć, przechodzisz na drastyczne diety typu głodówki, dieta Dr. Dąbrowskiej, diety Dukana, Atkinsa, wysokobiałkowe, niskotłuszczowe, wykupujesz diety u popularnych trenerów itp. itd. W krótkim czasie cieszysz się utratą kilogramów, po czym... kończysz dietę. Co dzieje się dalej? Wracasz jak bumerang do starych nawyków żywieniowych i Twoja tylna część ciała zamiast maleć to rośnie sobie dalej w najlepsze. Dieta niczego Cię nie uczy, ponieważ traktujesz ją jak zło konieczne, pojawia się efekt jo-jo, kilogramy wracają szybciej niż ubyły, metabolizm zostaje zaburzony i błędne koło się zamyka. Co robisz następnie? Przechodzisz na kolejną dietę... Tylko ja się pytam: po co? 
Ciągle jak mantrę powtarzam i zadaję pytanie moim znajomym: ale po co się męczyć na diecie, skoro to nieprzyjemne? Czy nie lepiej zmienić swoje nawyki żywieniowe i po prostu cieszyć się jedzeniem, nawet tym niezdrowym? Niewiele osób wie, że wystarczy zastosować kilka prostych trików, aby z naszego codziennego menu wyrzucić zbędne kalorie i jednocześnie bez wprowadzania drastycznych diet zacząć tracić na wadze. Całość naszej diety zależy od wyborów jakie dokonujemy w sklepie, a potem w domu na talerzu. Wszystko tutaj zależy również od Twoich wartości jak np. zdrowie. Dla mnie zdrowie jest jedną z ważniejszych wartości, o ile nie najważniejszą, a dla Ciebie? Te małe decyzje, które podejmujesz w momencie wkładania jedzenia do koszyka a potem do ust, mają przełożenie później na Twoją sylwetkę, samopoczucie i poniekąd stan konta, gdyż dbając o profilaktykę teraz, w przyszłości nie będziesz musiał/a wydawać majątku na różnego rodzaju leki i lekarzy. No bo kto powiedział, że emeryt to od razu chory człowiek? 
Poniżej znajdziecie najczęstsze błędy żywieniowe, które goszczą na polskich stołach oraz propozycje zdrowszych zamienników. Zebrałam tu porady nie tylko dla roślinożerców, ale także dla tych, którym dieta roślinna jeszcze nie weszła w nawyk, bo jak wiecie nie jestem zwolenniczką zmuszania nikogo do niczego, każdy musi odnaleźć własną drogę. 
Zatem poznajcie kilka prostych trików, które odchudzą dietę i brzuch, nie odchudzając przy tym portfela. 
Jesteście ciekawi?
Zapraszam do lektury! 



CO JEDZĄ WŁOSY? CZYLI WSZYSTKO O PIELĘGNACJI WŁOSÓW OD WEWNĄTRZ CZ.1

CO JEDZĄ WŁOSY? CZYLI WSZYSTKO O PIELĘGNACJI WŁOSÓW OD WEWNĄTRZ CZ.1

Kochane! Która z Was podobnie jak ja jest posiadaczką długich włosów? A może marzycie o pięknych, długich i lśniących włosach i jesteście w trakcie zapuszczania? Przez stulecia w rozmaitych kulturach rozrzuconych po całym świecie włosy były symbolem siły witalnej, gwarantem powodzenia seksualnego i życiowego, a nierzadko przypisywano im też właściwości magiczne. Nie bez powodu czarownice nosiły długie włosy, a w recepturach na magiczne mikstury często pojawiały się pukle ściętych włosów. Dziś są symbolem przede wszystkim kobiecości, ale również młodości, wolności i swobody.
Wiele kobiet z mojego otoczenia pyta mnie co robię, że moje włosy wyglądają tak zdrowo, jak często chodzę do fryzjera, a może znam jakieś magiczne zaklęcia. O dziwo żadne z tych rzeczy. 
Czy wiecie, że odpowiednia dieta ma największy wpływ na wygląd naszej czupryny? Im więcej składników odżywczych dostarczymy od środka, tym włosy będą szybciej rosły. Możesz wydać fortunę na odżywki, szampony, wcierki i inne tego typu kosmetyki reklamowane w telewizji i kolorowych czasopismach, lecz to nic nie da jeśli na co dzień Twoja dieta opiera się na pizzy, kebabie, frytkach, pasztecie, parówkach i bułce z serem. A jeśli jeszcze dodatkowo traktujesz włosy prostownicą, suszarką, lokówką, lakierami do włosów i chemicznymi farbami, to nie licz na cuda. 
Dzisiaj przedstawiam Wam pokarmy, które warto włączyć na stałe do swojej diety, jeśli chcecie mieć piękne i długie włosy. Jem te produkty od lat, dzięki czemu rosną w szalonym tempie, są zdrowe, nie wypadają i wyglądają jak włosy prawdziwej wiedźmy. 
Jesteście ciekawie? 
Zapraszam do lektury! 

DLACZEGO DIETY NIE DZIAŁAJĄ? RECENZJA DIETY BEBIO EWY CHODAKOWSKIEJ

DLACZEGO DIETY NIE DZIAŁAJĄ? RECENZJA DIETY BEBIO EWY CHODAKOWSKIEJ

Dzisiaj będzie post żywieniowy, który rozpocznę jakże kolokwialnym pytaniem: Od jak dawna jesteś na diecie? 
Próbowałaś/eś już wszystkiego? Za każdym razem kiedy przechodzisz na dietę myślisz sobie, że to czas wyrzeczeń, poświęceń i rezygnacji z ulubionych przekąsek? Z reguły udaje Ci się wytrzymać zaledwie kilka dni, ponieważ dieta którą wybrałaś jest zbyt restrykcyjna, a potem stwierdzasz: niee to nie dla mnie, w ogóle po co ta dieta, lepiej zjem ciastko i popiję colą. Albo całą paczkę ciastek, a dupa niech rośnie dalej. Twój wybór.
Wykupiłam ostatnio z ciekawości dietę BEBIO, której ambasadorką jest Ewa Chodakowska i podzielę się dzisiaj z Wami moimi przemyśleniami na jej temat, opowiem o plusach i minusach oraz o tym dla kogo faktycznie dedykowana jest tego typu dieta. Odpowiem na pytania: czy dieta Ewy Chodakowskiej jest dla wszystkich, kiedy warto się na nią decydować i w jakim momencie żywieniowej przygody przyniesie najwięcej korzyści. Dowiecie się jakie cele dzięki niej można osiągnąć, a czego moim zdaniem w niej brakuje. Na tapecie znajdą się wszystkie wady i zalety sposobu odżywiania jaki proponują dietetycy Ewy Chodakowskiej w wegetariańskiej wersji. 
Nie, nie zamierzam Cię tutaj namawiać na jej zakup, ani na żadną inną dietę cud opartą na suplementach typu schudnij 10 kg w 3 dni jak to się ostatnio dzieje na Facebook'u. Takie nie istnieją, uwierz mi. A nawet jeśli schudniesz, czeka Cię szybciutki efekt jo-jo, w momencie kiedy wrócisz do starych nawyków.
Jesteście ciekawi co dzisiaj przygotowałam?
Zapraszam do lektury! 



OD CZEGO ZACZYNA SIĘ ZDROWIE?

OD CZEGO ZACZYNA SIĘ ZDROWIE?

Czy wiecie, że codziennie nasze życie wydłuża się o 6 godzin? W ciągu zaledwie 100 lat, w latach 1900 a 2000, nasza długość życia wydłużyła się z 45 do niemal 85 lat. Dlaczego i jak to się stało? Odpowiedź jest bardzo prosta! Ponieważ zaczęliśmy cieszyć się lepszym zdrowiem. 
Ale czym jest zdrowie, którego życzymy sobie w pierwszej kolejności przy każdej możliwej okazji? Czy to tylko brak chorób, dobre samopoczucie, zdrowe odżywianie, uprawianie sportu, czy może jeszcze coś więcej?
Przez kilka lat mojej przygody ze zdrowym odżywianiem, sportem i dietą roślinną, zauważyłam pewne tendencje wśród społeczeństwa i chcę wam o nich dzisiaj opowiedzieć. 
Zdrowie mamy tylko jedno i każdy z nas chce być zdrowym człowiekiem. Mówią, że w zdrowym ciele - zdrowy duch. Ale ile jest w tym prawdy? Co to w ogóle znaczy być zdrowym i ile to kosztuje?
Codziennie zadaję sobie te pytania, ponieważ staram się dbać o moje zdrowie najlepiej jak umiem. Jednocześnie zastanawiam się, czemu mimo chęci bycia zdrowym ludzie w ogóle o siebie nie dbają i co jest tego przyczyną. 
Jeśli jesteście ciekawi co myślę na temat zdrowia, zapraszam do lektury!


WEGANIZM - CZY TO MĄDRE? ODPOWIADAM!

WEGANIZM - CZY TO MĄDRE? ODPOWIADAM!

Hej ludzie! Ostatnio natknęłam się na filmik na YouTube pt. "Weganizm czy to mądre?" i postanowiłam się do niego ustosunkować. Po obejrzeniu filmiku byłam bardzo zasmucona faktem, że znów powtarzane są błędne przekonania i wieloletnie mity na temat diety roślinnej. Filmik jest przesycony licznymi pseudoargumentami, które już dawno zostały obalone poprzez szereg badań naukowych. Mam również wrażenie, że autor opiera swoją wiedzę na licznych i prześmiewczych memach lub też stworzył filmik celowo, aby wywołać burzę w internecie. Styl, w którym film został zrobiony oraz fakty nie mające naukowego potwierdzenia, skłoniły mnie do odpowiedzi i sprostowania paru rzeczy. 
Twórca filmu stawia kilka pytań, które przytaczam wraz z moją odpowiedzią poniżej. Wiele z nich jest czystym wyśmianiem idei weganizmu i diety roślinnej. Mimo, iż nie jestem stricte weganką i nie lubię kategoryzowania, nieco mnie to oburzyło. Nie jestem również osobą, która krytykuje czyjeś poglądy i z reguły nie interesuje mnie, co kto uważa na temat diety roślinnej, jednak ten film oparty jest o mało merytoryczne argumenty i czystą manipulację słowną, w które przeciętny Kowalski ślepo wierzy i powiela, nie weryfikując żadnych źródeł. 
Dzisiaj odpowiem wam na pytanie zawarte w tytule, wyjaśnię różnicę między zdrowym a niezdrowym podejściem do weganizmu, dowiecie się również, że weganizm nie jest taki czarno biały jakby się wydawało i pokażę jak to wygląda w rzeczywistości. 
Jesteście ciekawi? 
Zapraszam do lektury!


Czy weganizm jest zdrowy?

KIM SĄ WSPÓŁCZEŚNI WEGETARIANIE I WEGANIE?

KIM SĄ WSPÓŁCZEŚNI WEGETARIANIE I WEGANIE?

40 lat temu na słowo wegetarianizm ludzie reagowali wybałuszeniem oczu i ciężkim szokiem, myśląc, że to jakaś sekta, wiążąc społeczność wegetarian z wychudzonymi ascetami i ludźmi, którzy sami narzucają sobie niewygodne ograniczenia w życiu związane z dietą.
20 lat temu słysząc wegetarianizm, większość ludzi widziało hippisa w wyciągniętej kolorowej koszulce z dreadami, skrętem w dłoni i głową w chmurach.
Dzisiaj wegetarianie i weganie są wszędzie. Spotykasz ich codziennie na ulicy, w autobusie, tramwaju, pracy, szkole, na uczelni, w szpitalu, klubie, na siłowni i u fryzjera. Jak wyglądają i kim są? Zazwyczaj nie wyróżniają się niczym szczególnym. No może niektórzy zamiast paczki fajek noszą w kieszeni marchewkę i hummus, jednak nie odstają w dużym stopniu od reszty społeczeństwa. 
Kim więc są współcześni wegetarianie i weganie? Jak plasuje się trend na dietę roślinną w dzisiejszym szybkim świecie? Jak wygląda typowy weganin/wegetarianin? Czy jest chudy jak szczypiorek, a na obiad je trawę? Czy może jada wymyślne superfoodsy w modnych wegańskich knajpkach, a na każde śniadanie je hipsterskie pankejki, zielone smoothie i tofucznicę? 
Sama jestem częścią tej społeczności, więc postanowiłam zrobić mały research, przeanalizować obecne trendy i podzielić się wnioskami na blogu.
Jesteście ciekawi co dla was przygotowałam?
Zapraszam do lektury!



Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger