LOCKDOWN W IRLANDII - 10 rzeczy, które robię żeby nie zwariować sama w domu
Przy okazji świąt natchnęło mnie, żeby puścić w świat trochę przemyśleń związanych z ostatnimi wydarzeniami.
Mam ogromne szczęście i wielki przywilej, że mogę spędzać ten czas sama, za co jestem niesamowicie wdzięczna. Jako osoba wysoko wrażliwa i w dodatku introwertyczna nie narzekam na lockdown. Wręcz przeciwnie, cieszę się wolnym czasem tylko dla siebie i staram się wykorzystywać te dni na własny rozwój.
Poniżej zebrałam listę 10 rzeczy, które robię rutynowo w ciągu dnia i które pozwalają mi nie myśleć o aktualnych wydarzeniach i nadal zachowywać pogodę ducha. Nie mam home office'u, nie mam dzieci, straciłam pracę w wyniku pandemii, mam za to wspaniałego narzeczonego, który nadal ma przywilej pracowania, otrzymałam także tymczasową pomoc od rządu (Irlandia dba o swoich obywateli w ramach pomocy socjalnej zarówno dla pracowników, którzy stracili pracę jak i przedsiębiorców zmuszonych zamknąć swoją działalność) i trochę oszczędności co pozwala mi mieć spokojny umysł, patrzeć z nadzieją i optymizmem w przyszłość i po prostu nie próżnować. Mam nadzieję, że te porady pomogą przetrwać ten trudny dla nas wszystkich czas i zainspirują kogoś do spojrzenia na przymus siedzenia w domu z bardziej pozytywnej strony.Uwaga! Dużo tekstu dzisiaj.




